Gwarancja 100% Dyskrecji w Każdym Zamówieniu

Ostatni pociąg. Opowiadanie erotyczne dla niego.

2025-11-02 23:31:00

Szeptem opowiem Ci historię. Zgaś światło, zamknij oczy i pozwól, by słowa namalowały obraz w Twojej wyobraźni. Jesteś gotowy na tę podróż? Oddychaj głęboko... Zaczynamy.

Ostatni pociąg

Było późno. Cholernie późno. Ostatni pociąg tego wieczoru toczył się leniwie przez ciemność, a monotonna symfonia stukotu kół niemal usypiała. Za oknem lało. Gęste strugi deszczu biły o szybę, tworząc płynną zasłonę, która oddzielała Cię od świata.

Rozciągnąłeś się na welurowym siedzeniu, czując zmęczenie w każdym mięśniu. Przedział był pusty i przyjemnie ciepły. Przymknąłeś oczy, pozwalając, by mrok i rytm pociągu ukołysały Cię do snu. Jeszcze tylko godzina.

Pociąg gwałtownie zwolnił, wyrywając Cię z półsnu. Mała stacja, o której istnieniu dawno zapomniałeś. Dwie, może trzy lampy rzucały mglistą, żółtą poświatę na pusty peron. Drzwi przedziału otworzyły się z sykiem.

Weszła.

Przez chwilę stała w przejściu, otrzepując krople deszczu z ciemnego płaszcza. Światło korytarza padało na nią od tyłu, rysując jej sylwetkę. Kiedy zamknęła za sobą drzwi, przedział znów pogrążył się w półmroku, a Ty mogłeś poczuć...

Jej perfumy uderzyły Cię pierwsze. Nie ciężkie, ale... gęste. Jak obietnica czegoś ciepłego w tej zimnej, deszczowej nocy. Jaśmin, cytrusy i coś jeszcze, coś metalicznego i ostrego, co sprawiło, że usiadłeś prosto.

Usiadła naprzeciwko, przy oknie. Nie spojrzała na Ciebie. Zdjęła mokry płaszcz, odsłaniając jedwabną bluzkę w kolorze głębokiego wina, która opinała jej ciało przy każdym ruchu. Obserwowałeś ją ukradkiem. Sposób, w jaki jej palce – długie, smukłe, z ciemnym lakierem na paznokciach – odgarniały wilgotne pasmo włosów z twarzy.

Pociąg ruszył. Znowu byliście tylko Wy, deszcz i stukot kół.

Panowała cisza. Nie niezręczna, ale gęsta, naładowana tym, co niewypowiedziane. Widziałeś jej odbicie w ciemnej szybie. Patrzyła w noc, ale wiedziałeś, że czuje Twój wzrok. Czułeś, jak powietrze w przedziale staje się cięższe, niemal lepkie od napięcia.

Dotyk w ciemności

Z torebki leżącej obok niej wysunęła się mała, jedwabna rękawiczka i upadła na podłogę. Zanim zdążyła zareagować, schyliłeś się, by ją podnieść. Wasze palce musnęły się, gdy podawałeś jej zgubę.

To było jak uderzenie prądu. Skórę miała chłodną, gładką. Ale ten krótki, przypadkowy dotyk sprawił, że elektryczny dreszcz przebiegł Ci po kręgosłupie i zszedł niebezpiecznie nisko.

Uniosła wzrok. Jej oczy w tym mroku wydawały się niemal czarne. Uśmiechnęła się. Nie szeroko, tylko kącikiem ust.

„Dziękuję” – jej głos był niski, lekko zachrypnięty. Idealnie pasował do zapachu i ciemności.

Skinąłeś głową, nie mogąc wydobyć słowa. Czułeś, jak krew szybciej krąży w Twoich żyłach. Czułeś pulsowanie w skroniach i w zupełnie innym miejscu. Zmęczenie zniknęło, zastąpione przez ostre, skupione pożądanie. Wyobraźnia zaczęła pracować na pełnych obrotach. Co by było, gdyby...

Nagle pociągiem szarpnęło. Mocno. Wpadliście na jakiś boczny tor, a gwałtowne hamowanie rzuciło ją do przodu. Wylądowała niemal na Twoich kolanach, opierając się dłońmi o Twoje uda, by nie upaść. Jej włosy musnęły Twój policzek. Ten zapach teraz był obezwładniający. Czułeś ciepło jej ciała tak blisko swojego.

Zamarliście. Pociąg znów się zatrząsł i stanął.

Nie podnosiła się. Jej dłonie wciąż spoczywały na Twoich udach. Czułeś przez materiał spodni ciepło jej palców. Podniosła głowę. Wasze twarze były centymetry od siebie. Widziałeś błysk w jej oczach. Czekała. Czułeś jej oddech na swoich ustach – słodki i ciepły.

Twoje serce waliło jak oszalałe. Całe Twoje ciało krzyczało, byś skrócił ten dystans, byś zasmakował jej ust, poczuł ciężar jej ciała...

Głośnik nad drzwiami zatrzeszczał. „Postój techniczny. Prosimy o cierpliwość”.

Odsunęła się powoli, jakby z wahaniem, i wróciła na swoje miejsce. Poprawiła bluzkę, a Ty widziałeś, jak jej klatka piersiowa unosi się i opada w szybszym oddechu.

„Przepraszam” – szepnęła, ale jej oczy mówiły coś zupełnie innego.

Reszta podróży minęła w tym samym naelektryzowanym milczeniu. Już nie patrzyłeś ukradkiem. Patrzyliście na siebie otwarcie, a w ciemnościach przedziału rozgrywała się bezsłowna gra obietnic. Gdy pociąg wtoczył się na Twój dworzec, poczułeś rozczarowanie.

Wstałeś, zakładając płaszcz. Ona też wstała. Okazało się, że wysiada tutaj.

„Miłej nocy” – powiedziałeś, starając się, by Twój głos brzmiał normalnie.

Zatrzymała się tuż przy Tobie, w wąskim przejściu. Przesunęła palcem po klapie Twojego płaszcza, zostawiając na nim ognistą smugę.

„Nawzajem” – mruknęła. „A może powinnam powiedzieć… intensywnej nocy”.

Wyminęła Cię i zniknęła w korytarzu. Zostałeś sam w pustym przedziale, ciężko oddychając. A noc dopiero się zaczynała.

Kiedy fantazja staje się inspiracją

Ta historia dobiegła końca, ale Twoja dopiero się zaczyna. Napięcie, które czułeś, czytając... ten dreszcz oczekiwania... to coś, co można przenieść z wyobraźni wprost do sypialni. Czasem wystarczy dotyk, zapach, by obudzić zmysły.

✨ Tkaczka Fantazji Podpowiada:

Najpotężniejszym afrodyzjakiem jest wyobraźnia. Fantazja o nieznajomej to jedno, ale co z budowaniem napięcia z kimś, kogo znasz? Czasem wystarczy jeden nowy element, jeden śmiały scenariusz, by napisać własną, namiętną opowieść. Nie bójcie się eksperymentować.

Budowanie napięcia to sztuka. To gra, w której oboje wygrywacie. Jeśli szukacie inspiracji do własnych, intrygujących scenariuszy, czasem warto sięgnąć po małą pomoc, która podsunie Wam nowe, śmiałe pomysły.

Zamiast czekać na przypadkowe spotkanie w pociągu, stwórzcie własną przygodę. A o tym, jak ważna jest w tym Sztuka uwodzenia: Jak na nowo rozpalić pożądanie, przeczytasz więcej na naszym blogu.

Do następnego szeptu...
Izabela

Izabela, autorka bloga Przemile.pl

Izabela

Mistrzyni Słowa Erotycznego w Przemile.pl

Autor:Iza

Warunkowy dostęp do sklepu

Strona przeznaczona wyłącznie dla osób pełnoletnich.


Czy  ukończył (a/e) ś  18 lat?